Dodaj ogłoszenie
Poradnik wędkarski - Feederki i Wisła w Warszawie

 

Feederki i Wisła w Warszawie

 


dodany: 2013-06-03, godz. 19:00


         Razem z Piotrkiem czekamy już na moment, kiedy dojedziemy do naszej ulubionej rzeki jaką jest Bug. Tym czasem czekając aż woda opadnie wybraliśmy się nad Wisłę w poszukiwaniu Leszczy. Pogoda jak zwykle sprawiła nam ogromną frajdę. Ciepło, bezwietrznie to takie warunki, które uwielbiamy. Zakupy jak zawsze zrobione bardzo dokładnie. Zanęta, robaki i niezbędne akcesoria takie jak paternostery i koszyczki zanętowe. Feederki, żyłka 0.22 i cienki przypon to sprzęt na który tym razem będziemy łowić.

 

 

Wisła jeszcze kilka lat temu była dla nas całkowicie nieznanym miejscem. Dwa lata temu odważyłem się tam pojechać i myślę, że już co roku będę tam zaglądał. W tym jednak roku chciałem zarazić tym wszystkim Piotrka. Nie przekonany kolega dał się skusić na wczesną pobudkę i wyjazd nad rzekę. Wstaliśmy o 2:30, jeszcze ciemno. Na miejscu byliśmy tuż po trzeciej. Wszystko wyglądało bardzo dobrze, tylko po Piotrku nie było widać wielkiego optymizmu. 

 

 

Drobnica brała od razu. Płocie i Krąpie nie dawały nam spokoju. Czekaliśmy jednak na większą sztukę. Mijały minuty i nic większego się nie pokazało. Zacząłem się już zastanawiać czy aby na pewno zabrałem Pitrka w dobre miejsce. Nagle jest mocniejsze uderzenie. Piotrek ma coś większego. Szybko podbiegłem z podbierakiem i po chwili ryba była już w podbieraku. Po raz pierwszy widziałem tak szczęśliwego wędkarza, ponieważ złowił pierwszą Świnkę w swoim życiu.

 

Czas mijał i ciągle coś się działo. Czekałem na swoją chwilę. Pogoda ciągle dopisywała. Słoneczko operowało od wczesnych godzin. Nagle na moim feederku kolejne mocniejsze uderzenie. Tym razem ja będę potrzebował pomocy. Wędka już chowa się w wodzie a ja dalej nie mogę zobaczyć co tak na prawdę znajduję się na haczyku. Nagle naszym oczom pokazuję się piękna "Łopatka". Sprytna i skuteczna praca Piotrka i ryba już w podbieraku. Tego dnia złowiliśmy jeszcze kilka innych ryb takich jak Certa, Płocie i Rozpióry. Po sesji zdjęciowej wszystkie rybki trafiły do wody. 

 

 

 

        

         Nie była to ogromna sztuka ale jak na początek cieszy. Leszczyk 50cm i kilka innych ryb różnego gatunku sprawiło, że Wisła będzie coraz częściej odwiedzanym miejscem przeze Mnie i Piotrka.




Michał Kruk


Reklama
Forum Wędkarskie