Dodaj ogłoszenie
Poradnik wędkarski - Początkujący wędkarz - kobieta.


Początkujący wędkarz - kobieta

 

 

dodany: 2013-08-23, godz. 21:30

     

    Kobieta na łowisku to coraz częstszy widok. W tym roku po niemal dziesięcioletniej przerwie powróciłam do mojego ulubionego zajęcia w sezonie ciepłych dni – łowienia. Odkrywam na nowo sposoby i czynniki sprzyjające braniom. Rozmawiam z wytrawnymi wędkarzami podpatruję ich warsztat. Moje spostrzeżenia są następujące – ilu wędkarzy tyle teorii jak najlepiej łowić. Ja szukam optymalnych dla siebie sposobów. Po pierwsze upodobałam sobie wody płytkie do 1,5 metra głębokości. Łowię najczęściej na białego robaka, wcześniej delikatnie nęcąc, swojej roboty zanętą, na którą składają się kasze: jaglana, pęczak, manna, gryczana, a nawet ryż. Dodaję trochę bułki tartej, czasem dla polepszenia zapachu dosypuję trochę zanęty gotowej – kupionej w sklepie. Tu stosuję zasadę – co za dużo to nie zdrowo. Sypię tylko trochę, żeby rybę zwabić , nie nakarmić.


      Na brak „pracy” nie narzekam. Zawsze nawet przy słabych braniach coś tam się w wodzie dzieje. To świetny sposób spędzania czasu. Niebywała odskocznia od codziennych obowiązków. A potem jeszcze zdrową rybkę można skosztować. Z moich obserwacji wynika, że ryby najlepiej żerują pod wieczór – na godzinę przed zmrokiem, lubią porę przed i w czasie deszczu, wolą spokojne wody – wiatr nie jest ich sprzymierzeńcem, a i wędkarz się umorduje w czasie wiatru – bo to zarzucać trudniej i fala myli branie ze zwykłym podtopieniem … Złowiłam dwa wymiarowe liny, z których jestem dumna i to w najmniej spodziewanym momencie – właśnie na płytkiej wodzie. Miałam sezon brań leszczy. Brały okazałe sztuki i to jeden za drugim (liny żerują stadnieJ). Czekam jeszcze na rybę sezonu.


     Rada dla tych, którzy szukają najlepszych sposobów na rybę – wędkujcie dla przyjemności – efekty i tak są zaskoczeniem.

 

Dorota Filip



Reklama
Forum Wędkarskie